Rozdział 4

Kocie sprawy czyli kuweta i higiena

Kuweta – jeden z podstawowych kocich sprzętów, a w pewnych kręgach przedmiot prawie kultowy, który wszedł do fraz takich jak „nie ogarniać kuwety”. Niestety, również częste zarzewie konfliktów na linii kot-opiekun, źródło frustracji i nieporozumień.

Jaką kuwetę wybrać?

Do wyboru jest bardzo dużo modeli – otwartych albo krytych. Ważne jest, aby kuweta miała odpowiednie rozmiary – do zbyt małej trudno będzie się kotu zmieścić. Są też kuwetki ażurowe, wodne, z automatycznym systemem czyszczenia.

  • Ja polecam kuwetę krytą, jest estetyczna, pochłania więcej zapachów i wydostaje się z niej mniej żwirku 😉 Strategicznym elementem krytej kuwety są drzwiczki, czyli klapka. Zaobserwuj, czy kot ogarnia jej otwieranie. Moja rezydentka odmówiła walenia głową w ścianę (aby wejść, trzeba drzwiczki odchylić głową lub łapą). Jak była klapka, to nie wchodziła do kuwety. Rozwiązanie okazało się bardzo proste – ściągniecie drzwiczek.
  • Spośród naszej gromadki tylko jedna kotka konsekwentnie korzysta z krytych kuwet. Pozostałe częściej wybierają otwarte. Jest też kotka, która do kuwety krytej nie wejdzie w ogóle.

Ceny kuwet startują od 20 zł w górę, kryte od 45 zł. Kryte kuwety wymagają wymiennych filtrów – jeden kosztuje ok. 10 zł. Dobrze sprawdzają się też filtry do okapów kuchennych. Designerskie miejsca kociego dumania potrafią kosztować ok. 350 zł i więcej. Nie zawsze jednak kot je doceni, więc zacznij od najprostszych modeli.

Niektórzy opiekunowie stawiają dwie kuwety w różnych miejscach domu. Dzięki temu kot ma do dyspozycji zawsze czystą toaletę, co bardzo docenia. Liczba kuwet uzależniona jest też od liczby kotów.

  • Przy czterech mam dwie kuwety, jeśli są dodatkowi goście dostawiam trzecią.
  • Przy sześciu kotach miałam sześć kuwet, jednak koty upodobały sobie cztery i korzystały tylko z nich. Dwie nieużywane zostały więc wyniesione na strych i służą jako pomocnik przy przesadzaniu roślin.

Kuweta powinna stać w zacisznym miejscu, do którego kot ma zawsze dostęp. Najlepiej, by jedna krawędź była tuż przy ścianie, a pozostałe strony dawały łatwą możliwość ewakuacji. Kot w momencie załatwiania potrzeb fizjologicznych jest całkowicie bezbronny, a jako drapieżnik bardzo nie lubi takiego uczucia. Dlatego w kuwecie nie powinien czuć się osaczony (np. przez stojące wokół bardzo blisko meble). Postaraj się tak ustawić kuwetę, by przynajmniej dwie krawędzie stały w pewnej odległości od innych sprzętów. Da to kotu poczucie pewności – „jeśli zagrożenie nadejdzie z jednej strony, będę mógł uciec w drugą”.

Wprawdzie rzadko kiedy zdarza się, by ktoś postawił kuwetę w kuchni, ale na wszelki wypadek warto przypomnieć:

kuweta nie powinna stać zbyt blisko jedzenia!

To proszenie się o kłopoty. Kot nie je tam, gdzie się załatwia i odwrotnie. Jeśli ustawisz kuwetę obok miski, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kot będzie załatwiał się w innych miejscach. Z jedzenia raczej nie zrezygnuje 😉

 

Kota nie trzeba specjalnie przyuczać do kuwety wystarczy mu ją pokazać. Kociaka warto włożyć do środka i pogrzebać trochę ręką w żwirku, zostawić papier nasączony moczem lub kupę znalezioną poza kuwetą. Powinien szybko zrozumieć, o co chodzi. Zapytaj, jaki żwirek kot używał wcześniej, np. w domu tymczasowym i taki daj mu na początku. Zwierzę może nie rozpoznać, że to miejsce przeznaczone jest na załatwianie potrzeb fizjologicznych, jeśli nie rozpozna zapachów, które kojarzy z kuwetą. Dorosłe koty, nawet przygarnięte z ulicy, zwykle nie mają z korzystaniem z kuwety kłopotów. Odruch zagrzebywania odchodów jest u nich naturalny.

 

Co zrobić, jeśli jednak problem siusiania poza kuwetę się pojawi?

  1. Nigdy nie karz kota, nie krzycz ani tym bardziej nie bij. To tylko pogorszy sprawę.
  2. Nie ulegaj emocjom i okaż odrobinę cierpliwości. Czasem taki wypadek jest jednorazowy, zwłaszcza u kociąt, które potrafią tak się bawić, że zapominają o pełnym pęcherzu i zwyczajnie nie zdążą do kuwety. Z tego się wyrasta szybciej niż ludzkie dzieci z pieluchy 😉

Problem załatwiania się poza kuwetą jest złożony, niemal w każdym przypadku przyczyny są nieco inne i będziesz musiał poświęcić trochę czasu na uważną analizę.

 

Zasadnicze punkty do rozważenia:

1. Problem medyczny (np. choroba nerek, biegunka, zapalenie pęcherza). Jeśli kot nagle więcej pije, to może być to. Może być tak, że czuje ból przy sikaniu i kojarzy ten ból z kuwetą, więc zaczyna jej unikać. Zaobserwuj, czy nie skarży się, nie odwiedza często kuwety, nic w niej nie zostawiając...
2. Czy chodzi o małego kota? Może po prostu jeszcze nie nauczył się korzystać z kuwety. Obserwuj kota. Jeśli już się załatwi poza nią, spróbuj przenieść trochę zapachu moczu czy kału do kuwety i pokaż kotu miejsce, które w swojej świadomości powinien z owym zapachem łączyć.

3. Niewłaściwy żwirek lub kuweta. Koty często nie lubią zapachowych żwirków. Większość kotów dobrze natomiast toleruje zbrylające się, chociaż one z kolei mają tendencję do przyczepiania się do łapek (które są zwykle wilgotne) i to też może być problem. Kuweta bez żwirku (z podwójnym dnem) nie jest najlepszym rozwiązaniem dla kotów, które lubią sobie pokopać.
4. Brudna kuweta. Jeśli nawet Ty tego nie czujesz, to pamiętaj, że koty mają znacznie wrażliwszy węch. Ty też niechętnie korzystasz z rzadko sprzątanej publicznej toalety, prawda? Uważaj jednak, by nie przesadzić z myciem kuwety detergentami (dobrze wypłucz) lub dezynfekcją, bo taki zapach też może zniechęcić kota do korzystania z niej. Być może potrzebna jest większa i głębsza kuweta?
5. Lokalizacja. Kuweta powinna stać w zacisznym miejscu, do którego kot ma zawsze dostęp. Nie wolno kota straszyć, kiedy z niej korzysta. Lepiej też nie przyglądać mu się zbyt natarczywie. Jeśli w domu jest więcej zwierząt, sprawdź, czy któreś z nich nie staje blisko kuwety, gdy korzysta z niej inny kot lub nie atakuje wychodzącego z kuwety kota.
6. Koci stres. Dokładnie przemyśl, co może być przyczyną stresu. Najczęstsze powody wymieniamy poniżej, ale w Twoim przypadku może to być inny problem. Spróbuj spojrzeć na Wasze życie z punktu widzenia kota – każda zmiana w jego rutynie będzie przyczyną stresu.

  • Przeprowadzka
  • Ktoś w domu przybył albo ubył (człowiek lub zwierzę)
  • Inne zmiany, takie jak przeniesienie kuwety w inne miejsce, nowy mebel...
  • Kot mógł się czegoś przestraszyć, będąc w kuwecie lub po drodze do niej
  • Stresowanie kota przez domowników (np. próby bicia lub karania)
  • Brak poświęcania kotu należytej uwagi

 

Załatwianie się do wanny. Koty niestety dość często to robią i nikt nie wie, dlaczego. Jedna z teorii mówi, że kot intensywnie zakopując odchody w kuwecie przywyka do drapania gładkich ścianek i potem szuka podobnej powierzchni. Teoria teorią, skutecznym rozwiązaniem w tym przypadku jest zostawianie na dnie wanny kilku centymetrów wody.

Istotne jest to, czy kot unika kuwety (nic do niej nie robi) całkowicie czy tylko czasem zdarza mu się odstępstwo. W pierwszym przypadku jest to pewnie wina kuwety (żwirku, miejsca, w którym stoi...), Zacznij, więc od wprowadzania zmian związanych z kuwetą. W drugim musisz zaobserwować, kiedy kot się załatwia poza kuwetą i z czym jest to związane.

 

Rozróżnij „załatwianie się” od „znaczenia moczem”. O znaczeniu moczem mówimy wtedy, gdy kot zbliża się do wybranego miejsca tyłem i spryskuje je moczem; raczej gdzieś wyżej – na ścianach itp. Jeśli zwierzę jest niewykastrowane, to jest to związane z hormonami u kotki w rui lub u kocura. Jedynym rozwiązaniem będzie prawdopodobnie kastracja.

 

Bardzo rzadko, ale zdarza się, że u wykastrowanych kotów pozostaje kawałek tkanki jajników lub jąder, który powoduje, że nadal wydzielają się hormony powodujące potrzebę znaczenia. Przyczyną może też być zbyt wiele kotów w domu lub koty sąsiadów znaczące okna czy drzwi Twojego domu. Kot jest zwierzęciem terytorialnym i niektóre z nich mogą poczuć potrzebę zaznaczenia swoich włości nawet po kastracji – ale wówczas mówimy już o problemie behawioralnym.

 

Co robić?

  • Przede wszystkim usunąć zapach koci z obsikanych miejsc, bo kot będzie tam potem wracał. W sklepach zoologicznych można dostać środki enzymatyczne pochłaniające i rozkładające cząsteczki zapachowe. W sklepach spożywczych można zaopatrzyć się w znane od wieków naturalne środki, jak ocet i soda.
  • Z używanych przez nas różnych środków najbardziej skutecznym jak dotąd okazał się Urine Off, jednak każdy opiekun powinien przetestować samodzielnie, co sprawdzi się w jego przypadku.
  • Dobrym rozwiązaniem może być pralnia chemiczna (jeśli to koc lub kołdra). Możesz spróbować spryskać to miejsce odstraszaczem (ale ostrożnie) lub np. skropić octem, wodą z sodą. Nie czyść produktami na bazie amoniaku!
  • Zakryć to miejsce folią – koty nie lubią moczyć sobie łapek i szukają do sikania miejsc wchłaniających wilgoć.
  • Czasowo ograniczyć kotu przestrzeń życiową. Niech się przyzwyczai, że jedynym miejscem do sikania jest kuweta. Zwłaszcza po przeprowadzce lub w innej sytuacji stresowej. Stopniowo (jeden pokój na tydzień) przywracaj mu przestrzeń domu, kiedy już nie będą zdarzały mu się wypadki.
  • Postawić drugą (i kolejne...) kuwetę blisko tego miejsca, jeśli to możliwe. Być może po jakimś czasie przestanie być potrzebna lub będziesz mógł ją stopniowo przestawiać w pożądane przez siebie miejsce.
  • Postawić miskę z jedzeniem w to miejsce – jak już wspominałyśmy, koty nie załatwiają się w pobliżu jedzenia.
  • Umówić się na konsultację z behawiorystą lub/i lekarzem weterynarii.

Jak zapobiegać:

  • Nie stresować kota (nie bić, nie krzyczeć...)
  • Jeśli stres będzie nie do uniknięcia (przeprowadzka), wcześniej pomyśleć o zapewnieniu kotu jak najbezpieczniejszego miejsca. Po przeprowadzce stopniowo oswajać kota z nowym miejscem. Pomyśleć o zabraniu ze starego domu jakichś ulubionych kocich rzeczy (stary fotel, dywanik...)
  • Wszelkie zmiany (przestawienie kuwety w inne miejsce, inny żwirek...) wprowadzać stopniowo (np. przesuwać kuwetę o parę cm dziennie), uważnie obserwując kota.

 

Żwirek

Kuwetę najczęściej napełniamy żwirkiem. Podobnie jak w przypadku kuwet – wybór jest bardzo szeroki. Najwygodniejsze są żwirki zbrylające, pochłaniające zapach – łatwo łopatką wybrać bryłki i usunąć nieczystości. Najczęściej dostępne są żwirki zbrylające na bazie bentonitu lub naturalnych włókien roślinnych. Żwirki mogą być grubo- lub drobnoziarniste – należy dobrać odpowiednią łopatkę do wielkości jego ziaren, aby wraz z bryłkami nie wyrzucać czystego żwirku. W sklepach dostępne są także żwirki niezbrylające się: silikonowe lub wyprodukowane z czystych włókien roślinnych.

Aby zmniejszyć roznoszenie żwirku po domu, przed kuwetą można położyć dywanik lub specjalną wycieraczkę (dostępne w sklepach zoologicznych, niektóre naprawdę mogą być świetną ozdobą domu).

W zależności od tego, ile mamy kotów, kuwetę sprzątamy raz lub dwa razy dziennie. Są jednak takie kocie czyściochy, które nie pójdą do kuwety, jeśli coś w niej jest. Wtedy sprzątamy za każdym razem, kiedy kot skorzysta z kuwety lub rozstawiamy więcej kuwet.

Wystarczy wyrzucać to, co się zbryliło, całość wymienia się raz na tydzień lub dwa. Przy żwirkach silikonowych nawet raz na miesiąc. Niektóre żwirki razem z urobkiem można wrzucać do ubikacji, ale tylko niektóre, informacja znajduje się na opakowaniu.

Opinie na forum miau.pl na temat właściwości różnych żwirków:

Żwirki (i muchomorki 😉

Szanowne Koty potrzebują weta i jedzenia!

FaniMani

Copyright 2020 © Szanowny Pan Kot - szanownypankot.org