Rozdział 3

Miautastyczna restauracja czyli jak zdrowo karmić kota

O wybredności kotów krążą legendy. Faktem jest, że domowe mruczki mają swoje ulubione karmy oraz takie, których nie tkną, choćby miały umrzeć z głodu. Faktem jest też, że jako zwierzęta inteligentne szybko uczą się, że człowiek będzie podsuwał im kolejne smakołyki, jeśli tylko „pogrymaszą” trochę przy misce. Czy to oznacza, że masz ignorować kocie potrzeby żywieniowe? Absolutnie nie! Powinieneś jednak dokładnie je poznać.

Koty są zwierzętami mięsożernymi

Ze względu na budowę przewodu pokarmowego koty są bezwzględnymi mięsożercami. Pokarm roślinny (głównie trawę) przyjmują głównie po to, by wywołać odruch wymiotny i oczyścić żołądek z kul włosowych. Oczywiście, jeśli Twój kot od czasu do czasu poczęstuje się plasterkiem surowego ogórka, nic złego się nie stanie. Producenci także dodają do niektórych karm np. marchewkę czy zioła, by poprawić ich walory smakowe. Dieta roślinna nie może być jednak podstawą żywienia kota.

Z drugiej strony kota nie wolno karmić jedynie czystym mięsem z mięśni (tzw. karmy filetowe). W naturze zjada całą zdobycz – z wnętrznościami, chrząstkami, pazurami itp.

Specyficzne potrzeby pokarmowe kotów:

  1. Białko zwierzęce – jest niezbędne w diecie ze względu na to, że dostarcza aminokwasów, których koci organizm nie wytwarza, a które są konieczne do zachowania zdrowia.
  2. Tauryna – aminokwas o szczególnym znaczeniu dla kotów. Jeśli Twój kot jest na diecie BARF, powinien mieć suplementowaną taurynę w dawce określonej najlepiej przez lekarza weterynarii.
  3. Tłuszcz – jest podstawowym źródłem energii oraz kwasów tłuszczowych (omega-3, omega-6, arachidonowy) niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania układu neurologicznego. Kwasy omega stosowane są także w profilaktyce onkologicznej.
  4. Karma musi zawierać sporo witaminy B6 i A.
  5. Koty mają nietypowy metabolizm glukozy.
  6. Świeża woda (nie mleko!).

KOMENTARZ WETERYNARZA

Ze względu na wspomniany nietypowy metabolizm glukozy w kociej diecie nie powinno być węglowodanów. Jego organizm pozyskuje energię głównie z tłuszczów.

Mleko zawiera laktozę, a więc cukier, którego organizm kota nie jest w stanie zmetabolizować, gdyż nie posiada on laktazy, enzymu do tego koniecznego. Ale nie ma się co dziwić kotu, większość ludzi także cierpi na tzw. nietolerancję laktozy z tej samej przyczyny! Podając kotu mleko, możemy mu zafundować nieprzyjemne objawy żołądkowo-jelitowe.

 

Co może grozić Twojemu kotu w przypadku niedoboru tauryny:

  • zwyrodnienia siatkówki,
  • uszkodzenia mięśnia sercowego (kardiomiopatie),
  • zaburzenia neurologiczne,
  • w przypadku kotek – trudności z zachodzeniem w ciążę, obumieranie płodów, rodzenie się małych kociąt o słabej odporności i wolno rosnących,
  • mogą wystąpić zaburzenia w rozwoju kośćca.

Jaką karmę wybrać?

Idealny pokarm dla kota domowego odpowiadać powinien swoim składem średniej myszy. W pierwszej kolejności należy sprawdzić ilość i rodzaj mięsa w składzie. W drugiej – składniki analityczne, zwłaszcza zawartość białka. Dla karm suchych zawartość białka powinna wahać się w granicach 30-35%, w przypadku karm mokrych: 10-12%. Większy udział białka w diecie może powodować niewydolność nerek.

Bardzo istotne jest pochodzenie białka. Białka zwierzęce i roślinne różnią się od siebie składem aminokwasowym. Dla kota – stuprocentowego mięsożercy, największa pula białkowa powinna pochodzić z mięsa.

Dwa polecane rozwiązania to:

  • dieta BARF,
  • karmienie dobrej jakości gotową karmą.

 

BARF

Często spotykany na kocich forach skrót BARF oznacza Biologically Appropriate Raw Food, czyli biologicznie odpowiednie surowe pożywienie. To dieta bazująca na surowym mięsie i starająca się odwzorować naturalny schemat żywienia kotów. Oczywiście jest to jedynie odwzorowanie – w normalnych domowych warunkach karmienie pupila myszami jest rzadko spotykane (jednak jak najbardziej możliwe).

 

Zwykle kot dostaje surowe chude mięso, które jest trzonem BARF. Inne składniki dodawane są okazjonalnie. Dieta ta w pełni zaspokoi potrzeby kota pod warunkiem, że będzie dobrze zbilansowana. W naturze kot żywi się całym zwierzęciem, nie tylko mięsem. Stąd konieczność uzupełniania brakujących składników pokarmowych. W Internecie można znaleźć wiele przykładowych tabel bilansowych BARF. Na pewno warto monitorować stan zdrowia naszego kota, wykonując badania krwi i moczu.

Pewną modyfikacją BARF jest podawanie kotu żywności świeżej, ale niekoniecznie surowej. Przykładowe domowe menu kocie:

  • mięso surowe przemrożone lub gotowane bez soli z ryżem i warzywami (oprócz wieprzowiny),
  • wątroba (wątroba jest kontrowersyjna z uwagi na to, w jaki sposób – na skalę przemysłową – hoduje się u nas kurczaki. W wątrobie zgromadzone są wszystkie antybiotyki, które taki kurczak zje przez 6 tygodni swojego życia),
  • jajka,
  • ryby,
  • nerki,
  • podroby,
  • serki białe /nabiał (kot często nie trawi laktozy),
  • woda,
  • dodatki witaminowo-mineralne, tran, oliwa z pestek winogron i oliwek (zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe).

Generalnie karmienie żywnością naturalną jest smaczne dla kota, a dobrze skomponowana dieta BARF – zdrowsza niż karmienie gotowcami. Pamiętać należy jedynie, by nie przesadzać z białkiem, którego nadmiar może prowadzić do poważnych chorób nerek. Dlatego jajka (zwłaszcza białko) czy serki należy racjonalnie wydzielać.

 

Karma gotowa

W zasadzie koty powinno się karmić „mokrym" pożywieniem (puszki, tacki, saszetki – pasztety, musy, ragout, wybór jest naprawdę duży), a chrupki traktować uzupełniająco. Niewątpliwą zaletą chrupek jest to, że mogą stać w misce przez cały dzień (kiedy my jesteśmy na przykład w pracy) i nie stracą na świeżości.

 

Pamiętaj – czytaj skład tego, co kupujesz kotu, nie sugeruj się reklamą i kolorowym opakowaniem. Sprawdź, jaki mają skład poszczególne karmy i wybierz tę, która ma procentowo najwyższą zawartość mięsa.

Najwygodniej i najzdrowiej jest karmić kota dobrą, markową karmą np. Optimanowa, GranataPet, Eukanuba, Brit, Purizon, Applaws, Acana lub inne. Kosztuje więcej niż Kitekat czy Whiskas, ale doświadczenie kociarzy i weterynarzy uczy, że koty są po niej zdrowsze i silniejsze. Druga sprawa, że kot markowej karmy zje mniej, bo jest pożywna i sycąca. Oszczędzasz zdrowie kota, pieniądze wydane na leczenie, a w dłuższej perspektywie czasu także i na wydatkach związanych z zakupem karmy.

Unikaj sklepowych karm typu Biedronka czy Tesco oraz wyżej wymienionych karm typu whiskas, friskies itp. produkowanych na rynek polski. Karmy te mają bardzo małą zawartość mięsa (zazwyczaj ok. 4%), a wiele bardzo przetworzonej soi. Nafaszerowane są chemicznymi ulepszaczami smakowymi, żeby kot je chętnie jadł, ale ze względu na niską wartość kaloryczną i odżywczą, kot domaga się jedzenia częściej. Nie są więc ani zdrowe, ani tanie.

KOMENTARZ WETERYNARZA

Ogólnie przyjęto normę 46% mięsa w karmie, aby można ją było uznać za względnie dobrą… To co w Whiskas (oprócz pięknych mruczków, które ją reklamują), to tak naprawdę skład mocno wątpliwy, bo te gwarantowane przez producenta 4% mięsa to w gruncie rzeczy produkty mięsopodobne, zapewne z prawdziwym mięsem nie mające nic wspólnego. Można zatem uznać, że kitekaty, whiskasy itp. to najgorszy z możliwych fast foodów, bez żadnej wartości odżywczej… Tanie karmy dyskontowe/marketowe prowadzą ponadto do otyłości, która może z kolei przyczynić się do wielu groźnych i niebezpiecznych chorób, jak cukrzyca czy choroby serca i nerek. To trochę tak jakby człowiek codziennie jadł burgery z sieciówki ze złotymi łukami w herbie 😉 Jasne, smaczniejsze niż owsianka, ale łatwo sobie wyobrazić w jakim stanie będzie organizm po kilku miesiącach takiego odżywiania się.

Co do picia?

Koty w naturalnym środowisku niezbyt chętnie piją. Swoje zapotrzebowanie na wodę w zasadniczej części zaspokajają, jedząc drobne gryzonie i ptaki. Domowe mruczki, zwłaszcza te, które karmione są również karmą suchą, powinny mieć stały i nieograniczony dostęp do czystej, świeżej wody. Dobrym rozwiązaniem jest fontanna. Poruszający się strumień jest dla kota sygnałem, że woda jest świeża i bezpieczniejsza niż ze zbiornika stojącego (miski). Takie poidełka można kupić w wielu sklepach zoologicznych. Ich dodatkową zaletą jest filtr węglowy oczyszczający wodę.

 

Jak odchudzić kota?

Koty domowe niewychodzące często mają problem z nadwagą. Rewir typowego wiejskiego kota liczy kilka hektarów. Zwierzętom zamkniętym w mieszkaniu brakuje zarówno przestrzeni, jak i motywacji do długich spacerów. Podobnie jak ludzie, z nudów zaczynają więcej jeść. Jedną z metod na odchudzenie kotów jest więc zwiększenie aktywności przez codzienną zabawę. Drugą – karmienie o stałych godzinach, częściej, a mniej. Pomagają w tym dostępne na rynku przeróżne karmniki elektryczne. Tak jak w przypadku ludzi, najlepsze efekty daje połączenie obydwu sposobów.

Podczas odchudzania kot powinien dostawać ścisłe określona dawkę karmy oraz oczywiście mieć stały dostęp do świeżej wody. Ważne, by nie przechodzić od razu na karmę odchudzającą lub tzw. light. Wartość kaloryczna takiej karmy jest oczywiście niższa i zdarza się, że zwierzę zaczyna jeść jeszcze więcej.

Kot powinien jeść kilka razy w małych ilościach. Zaczynamy od zmniejszenia porcji karmy, do której jest przyzwyczajony. Następnie stopniowo mieszamy ją z karmą dietetyczną, aż do całkowitego zastąpienia przez dietetyczną. Jeśli w domu jest więcej niż jeden kot, zadbaj, by ten, który się odchudza, jadł sam w pomieszczeniu. Nie może czuć na karku oddechu konkurencji, bo będzie wówczas jadł po to, żeby nie oddać jedzenia innemu kotu.

Odchudzanie nie jest procesem łatwym. Podobnie jak u ludzi, ale da się, nie jest źle. Najgorzej jest zacząć. Przed rozpoczęciem odchudzania warto zasięgnąć porady lekarza weterynarii.

 

Najczęstsze błędy popełniane w żywieniu kotów

Zamiast podsumowania przytaczamy zestawienie błędów popełnianych w żywieniu kotów. Źródło, z których je zaczerpnęłyśmy, czyli Kocia stronka  (http://republika.pl/kocia_stronka/zywienie.html) już nie istnieje, jednak zasady są wciąż aktualne. Wszystkie zostały zweryfikowane pod kątem zgodności z obecną wiedzą weterynaryjną.

 

Karmienie kota tanimi karmami, które można kupić w każdym supermarkecie

Są niskiej jakości, mają dużą ilość konserwantów i innych chemicznych dodatków. Mogą być źródłem poważnych problemów zdrowotnych.

Podawanie karmy prosto z lodówkiMożna w ten sposób zafundować kotu poważną chorobę.
Podawanie karmy nieświeżej

 

Istnieje ryzyko zatrucia pokarmowego lub trwałego uszkodzenia wątroby (jeśli kot odmówi spożycia nieświeżego pokarmu, a głodówka będzie trwać dłużej niż 2 dni).
Karmienie tylko jednym rodzajem karmyKoty przyzwyczajają się i w pewnym momencie nie chcą już jeść innej. W sytuacji, gdy np. karma zostanie wycofana z rynku może to powodować duże komplikacje, a nawet tragedię. Gdy kot zje jednak coś innego, nawet przypadkiem – może dostać bardzo silnej biegunki.
Podawanie zbyt dużej ilości rybZawierają tiaminazę, która niszczy tiaminę. Jej niedobór powoduje nieodwracalne uszkodzenia mózgu i drgawki. Gotowanie niszczy tiaminazę, ale i tak duża ilość składników mineralnych zawartych w mięsie ryb, powoduje nadmierne ich wydzielanie w moczu, co może być przyczyną powstania w nim kryształów i kamieni.
Podawanie kotu kości i rybich ościBardzo częsta przyczyna zagrożenia życia kotów a jeszcze częstsza ich cierpienia. Ostre fragmenty mogą wbijać się w miękkie tkanki przewodu pokarmowego, co może doprowadzić np. do powstania wielkich ropni wewnątrz organizmu. Odłamki mogą wbijać się również w dziąsła, niemal uniemożliwiając pobieranie pokarmu. Podczas gryzienia kości, kot może również połamać sobie zęby.
Podawanie mlekaU wielu kotów powoduje silne biegunki i wycieńczenie zwierzęcia, dlatego jest niewskazane w codziennej diecie. W żadnym wypadku nie wolno go podawać kotom wolno żyjącym!
Podawanie kotu psiego jedzeniaKot ma zupełnie inne zapotrzebowanie na różne składniki pożywienia niż pies.
Podawanie resztek naszego jedzeniaPodawanie za dużej ilości konserwowanych wędlin i soli jest zabójcze dla kota. Niektóre składniki już w małych ilościach mogą być śmiertelną trucizną: czekolada, cebula, ziemniaki, rabarbar.

Szanowne Koty potrzebują weta i jedzenia!

FaniMani

Copyright 2020 © Szanowny Pan Kot - szanownypankot.org