Rozdział 16

Fakty i mity o kotach czyli czy kot pije mleko i spada na cztery łapy.

Koty nie ustępują miejsca psom w rankingach popularności, są licznymi towarzyszami w naszych domach, ale wiele osób ma o nich błędne opinie. Najwięcej fałszywych przekonań powstało w wyniku porównywania kotów z psami i podkreślania tych spośród psich zalet, których kotom brakuje, oraz z pokutujących do dziś krzywdzących przesądów i naleciałości z wielu, wielu lat. Przez stulecia kot miał opinię zwierzęcia samolubnego, zdradzieckiego, wrednego i fałszywego. Ale mimo wszystko, od tysięcy lat kot towarzyszy człowiekowi.
Oto najbardziej rozpowszechnione "kocie" przesądy. Czasem mogą bawić, ale tak naprawdę przynoszą kociskom wiele szkody. Postarajmy się z nimi rozprawić:

 

Mit: Kocia skórka jest doskonała na reumatyzm.

Fakt: Stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe, ale pod warunkiem, że wewnątrz skórki ZNAJDUJE SIĘ ŻYWY KOT. Kot ma wyższą temperaturę ciała niż człowiek, jest doskonałym żywym termoforem. W dodatku jego sierść się elektryzuje, więc rzeczywiście może przynosić ulgę. Warto wyznawcom tej "ludowej mądrości" wyjaśnić ten elementarny fakt, że sama skórka jest całkowicie bezużyteczna. Sporo kotów za ten przesąd zapłaciło życiem!

 

Mit: Kobieta w ciąży powinna pozbyć się kota/kotów.

Fakt: Przesąd, niestety rozpowszechniany również przez niektórych lekarzy ginekologów, wynika z obaw przed toksoplazmozą. Tymczasem fakt jest taki, że większość osób toksoplazmozę ma już za sobą (przeszła ją bezobjawowo) – i tym samym jest uodporniona. Poza tym, jak pisałyśmy w rozdziale 9, znacznie łatwiej zarazić się toksoplazmozą, jedząc surowe mięso i nie przestrzegając zasad higieny. Zadbany, regularnie odrobaczany kot nie jest dla człowieka żadnym zagrożeniem. Nie ma wiec potrzeby, żeby zwierzaka się pozbywać albo panikować z powodu jego obecności.

 

Mit: Koty powodują bezpłodność lub poronienia.

Fakt: Nie ma na to żadnych naukowych uzasadnień ani praktycznych wziętych z życia dowodów. Stwierdzenie wyssane z palca.

 

Mit: Koty duszą noworodki i są zagrożeniem dla dzieci.

Fakt: W przypadku mieszkania kota w domu, w którym jest niemowlę, należy przez pierwsze kilka dni uważnie pilnować jak zachowuje się kot. Większość kotów nie wykazuje agresji do nowego domownika, jednak przez pierwsze dni warto mieć na oku to, jak kształtują się relacje między dzieckiem a kotem. Wiele kotów chce „ogrzać” dziecko. Mogą się na nim układać w tym celu i tutaj konieczny byłby nadzór w pierwszych dniach. Jednak w późniejszym czasie kocie ciepło, mruczenie doskonale wpływają na spokój ludzkiego dziecka i jego rozwój. Wiele badań wskazuje na to, że dzieci wychowywane ze zwierzętami są bardziej empatyczne. Koty nie duszą dzieci i nie wysysają z nich oddechu, jak wierzono w średniowieczu. Co nie znaczy, że małe dzieci i zwierzęta można beztrosko zostawiać bez opieki. Dzieci często nie rozumieją, że z kotem należy obchodzić się delikatnie i póki ten nie nauczy się unikania dziecięcej wylewności, może dojść do wzajemnego zranienia. Nie ma najmniejszych przeciwwskazań, aby dzieci i koty mieszkały razem. Wszystko zależy tylko od zdrowego i odpowiedzialnego podejścia dorosłych.

 

Mit: W przypadku alergii koniecznie trzeba się pozbyć kota.

Fakt: Istnieją przypadki kiedy trzeba znaleźć kotu inny dom, ale są to sytuacje skrajne. Sama jestem alergiczką od urodzenia (moja alergia jest uwarunkowana genetycznie, nie jest nabyta w wyniku warunków środowiskowych) – mam reakcje alergiczne zarówno z układu oddechowego, jak i skórne. I mam sześć kotów, które nie powodują u mnie żadnych objawów chorobowych.
Kocia sierść nie powoduje alergii. Ludzie nie są, wbrew powszechnemu mniemaniu, uczuleni na futro, ale na białko zawarte w kociej ślinie. Kot myjąc się, roznosi jego cząsteczki po całym ciele, a ocierając się o sprzęty – także po otoczeniu. Istnieje wiele sposobów zapobiegania objawom uczulenia. Bardzo często pomaga samo przebywanie z kotem pod jednym dachem. Organizm sam się odczula. Można także odczulać się (skutecznie!) w gabinetach lekarskich.

Czasem jednak trzeba oddać kota. Jeśli podejmujemy taką decyzję – poszukajmy mu domu. Nie oddawajmy do schroniska, to najczęściej wyrok śmierci dla kota.

 

Mit: Kot dorosły, którego przygarniemy, nigdy się do nas nie przyzwyczai.

Fakt: Ludzie niestety boją się adopcji dorosłych kotów. Najczęstszym argumentem, jaki przytaczają ludzie, domagając się tylko i wyłącznie małego kotka jest: „bo małego da się wychować, a starszego nie". Jest to bardzo krzywdzący stereotyp. Z dorosłym kotem można się naprawdę świetnie dogadać, on przede wszystkim o wiele więcej rozumie! Nie jest już tak postrzelony, łatwiej dostosować mu się do domowych zwyczajów. Potrafi przywiązać się do opiekuna równie mocno jak maluch, gdyż zdaje sobie sprawę, z jakiego piekła jest zabierany. Pamiętaj, że dorosłe koty również potrzebują miłości i domu! One zazwyczaj siedzą kilka razy dłużej w klatce niż maluchy albo nigdy z niej nie wychodzą :(.

 

Mit: Każda kotka przynajmniej raz w życiu powinna mieć młode.

Fakt: To całkowicie wyssane z palca przekonanie spowodowało już w kocim istnieniu nieskończenie wiele cierpień. Olbrzymie masy włóczących się kotów, wyrzucone, utopione lub otrute kociaki oraz wiecznie przepełnione schroniska dla zwierząt to skutki braku kontroli nad rozmnażaniem się kotów. Poza tym ciąża u kotki może być czynnikiem, który ujawni ukryte dotąd choroby. Nie istnieją żadne medyczne przesłanki ku temu, aby kotka rodziła „dla zdrowia”. Nie myśl o kotach jak o ludziach. Dla kotów, jak i dla większości zwierząt, akt płciowy nie jest przyjemnością taką jak dla ludzi. To wyłącznie zew natury spowodowany przez hormony. Wykastrowany kot nie będzie wiedział, co stracił i z pewnością nie będzie z tego powodu nieszczęśliwy. A kotka wcale nie tęskni za dziećmi.

 

Mit: Kot zawsze spada na cztery łapy.

Fakt: O ile koty instynktownie spadają nogami w dół i mogą przetrwać upadek z dużej wysokości, może się również zdarzyć, że w wyniku takiego "lotu" kot połamie sobie kości. Zestresowany obolały kot najczęściej zaszywa się w jakąś "dziurę" i jeśli ma poważne obrażenia, umiera tam w cierpieniu. Odpowiednie zabezpieczenie balkonu i okna może zapobiec nieszczęśliwym upadkom. Pamiętaj też, że dla kota niebezpieczny może być także upadek ze zbyt niskiej wysokości – nie może wówczas przekręcić się w locie, bo zwyczajnie brakuje mu na to czasu. Jeśli zauważysz, że Twój kot np. po upadku z łóżka czy fotela dziwnie chodzi, jedź natychmiast do weterynarza. Przy upadku na grzbiet mógł uszkodzić kręgosłup.

 

Mit: Kot powinien codziennie pić mleko.

Fakt: Koty zazwyczaj lubią mleko, ale go nie potrzebują w swojej diecie, jeżeli są właściwie odżywiane. Niektóre koty często po mleku maja biegunki, zwłaszcza gdy wypiją go zbyt dużo. Jeżeli zamierzamy w ogóle podawać kotu mleko – to tylko w małych ilościach i niezbyt często. To może być wyjątkowa nagroda za pożądane przez nas zachowanie.

KOMENTARZ WETERYNARZA

Najlepiej jednak nie podawać mleka wcale. Krowie mleko spożywane przez ludzi może wywołać więcej złego niż dobrego – może smakować kotu, ale jest dla jego układu pokarmowego zwyczajnie niewskazane. Jeśli kot nie polubi mleka specjalnego dla kotów, to jednak lepiej pozostać przy wodzie.

Można kupić w naszych sklepach specjalne mleko dla kotów z obniżoną wartością laktozy. Dzikie koty nie piją mleka, od kiedy przestają ssać matkę. Natomiast zawsze powinny mieć stały dostęp do świeżej wody.

 

Mit: Kastrowane koty automatycznie przybierają na wadze i zmieniają charakter.

Fakt: Podobnie jak ludzie, koty tyją, gdy za dużo jedzą i nie zażywają ruchu. Jeżeli kot zostanie wykastrowany w chwili, gdy jego zapotrzebowanie energetyczne ze względu na rozwój jest jeszcze dosyć duże, istnieje niebezpieczeństwo, że pozostanie przy swoich zwyczajach żywieniowych i szybko utyje. Właściciele kotów przede wszystkim nie powinni przekarmiać swoich pupili i w razie, gdy kot zaczyna tyć, zastosować odpowiednia dietę.
Kot/kotka po kastracji nie zmienia charakteru, nie zmniejsza się w żaden sposób łowność- natomiast kot/kotka jeśli są wychodzące, mogą trzymać się bliżej domu, uspokajają się i robią się bardziej przymilne. To że kot się wycisza czy zmienia jest efektem dorastania, a nie tego, że został wykastrowany...

 

Mit: Koty przywiązują się tylko do miejsca.

Fakt: Istnieje mnóstwo opowieści o kotach, które przebyły setki kilometrów, aby wrócić do swojego domu. Prawda, są to zwierzęta terytorialne i dlatego wciąż znaczą swój rewir, łącznie z opiekunami. Ale wpisane w naturę zachowania terytorialne, w tym nieznośne dla mebli drapanie, nie świadczą o tym, że kotom na ludziach nie zależy. Kot kocha opiekuna także w nowym domu, tyle tylko, że niektóre osobniki potrzebują czasu na adaptację. Widziałam koty, które bardzo tęskniły po śmierci opiekuna albo choćby kotka koleżanki, która została u mnie na czas jej wyjazdu. Kiedy koleżanka po nią przyszła, oszalała z radości 😉 Moje koty po moim kilkudniowym wyjeździe przyklejają się do mnie, kiedy wracam.

Teoria znajomego kociarza - pozwolimy sobie zacytować:
"Kot przyzwyczają się do miejsca... na człowieku."

 

Mit: Koty są fałszywe, złośliwe, zimne i nieprzystępne i nie potrafią kochać człowieka.

Fakt: Jakże często taką opinię wydają osoby, które w swoim życiu nigdy nie poznały kota, nie mówiąc już o wspólnym mieszkaniu z takim towarzyszem. Kot to zwierzę, które jasno i bezpośrednio mówi, co czuje, a na co nie ma ochoty. Kota nie da się wytresować, może to właśnie tak niektórych boli? NIGDY nie wolno UDERZYĆ kota, to jest najgorsze wyjście w razie jakichkolwiek kłopotów – zapowiada tylko większe. Kot to życiowy partner: jeśli tak go potraktujesz, obdarzy cię swoja miłością i zaufaniem. Dla nas jest to jedna z największych radości. Prawdziwy kociarz nie jest w stanie sobie wyobrazić życia bez tego magicznego stworzenia.

Większość aktów "złośliwości", jakie popełniają koty, wynikają tylko i wyłącznie z nudy. Koty siedzące same cały dzień w mieszkaniu potwornie się nudzą, dlatego idealnym rozwiązaniem są dwa zwierzaki. Agresja kota wobec opiekuna najczęściej spowodowana jest silnym zdenerwowaniem, strachem lub bólem, kot nie panuje nad tym i może ugryźć lub podrapać. Często nagłe agresywne zachowanie przejawiają niekastrowane kocury, jest to wynik zaburzeń hormonalnych, a nie zła wola kota. Jeśli mamy choć minimalną wiedzę na temat kotów, będziemy wiedzieć, że takiemu zachowaniu możemy zapobiec.

 

Mit: Koty śmierdzą.

Fakt: Śmierdzi mocz niekastrowanego kocura. Gdy ktoś wejdzie do mieszkania, w którym mieszka taki kocur (mało który nie znaczy) – to czasem trudno go później przekonać, że to nie jest norma... Brzydki zapach w mieszkaniu pojawia się także, gdy ktoś nie dba o czystość w kuwetach lub ma zbyt dużo kotów, a te w stresie zaczynają oddawać mocz po kątach. I tutaj nie można zaprzeczyć, że śmierdzi, ale tak samo stanie się, jeśli nie będziesz sprzątać kuchni, łazienki, prać pościeli czy spuszczać wody w toalecie.
W mieszkaniach, gdzie mieszka kilka wykastrowanych, zdrowych i zadowolonych z życia kotów oraz gdzie dba się o czystość w kuwetach – koci zapach jest absolutnie niewyczuwalny. Obecnie dostępna jest cała gama żwirków dla kotów w różnych cenach. Dzięki nim zachowanie czystości w kociej kuwecie jest dziecinnie proste i wymaga tylko systematyczności. Kot to zwierzę niezwykle dbające o własną higienę. Nigdy niekąpane koty pachną bardzo ładnie i przyjemnie.

 

Mit: Koty roznoszą choroby.

Fakt: Człowiek może zarazić się paroma chorobami od kota, ale nie większą ilością niż od psa (niemal tymi samymi) czy innych ludzi. Poza wścieklizną zazwyczaj są to choroby niegroźne i łatwe do wyleczenia.

KOMENTARZ WETERYNARZA

Najczęściej są to pasożyty, np. giardia lamblia, ale zoonozy, czyli choroby odzwierzęce dotyczą także właścicieli psów. Jednak przy dobrej profilaktyce, opiece weterynaryjnej, regularnych szczepieniach i odrobaczaniu zarówno człowiek, jak i jego podopieczny są bezpieczni.

Przy czym wspomnieć należy, że działa to w dwie strony – człowiek też może pewnymi chorobami zarazić swojego kota. Do takich przechodnich w obie strony należą bakteryjne i wirusowe infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych, bakteryjne i wirusowe infekcje układu pokarmowego (poza wirusem zapalenia wątroby, który jest specyficzny dla człowieka), grzybice oraz zakażenia pierwotniakowe.

 

Mit: Koty są samotnikami.

Fakt: Aby stwierdzić, że nie są, wystarczy poobserwować kilka kotów mieszkających pod jednym dachem lub na jednym terenie. Tak naprawdę prowadzą one skomplikowane i absolutnie niezbędne dla ich prawidłowego rozwoju psychicznego życie społeczne. W rodzinie uczą się kocich zachowań, w grupie poznają i stosują zrozumiałą dla siebie specyficzną sygnalizację społeczną, za pomocą której wymieniają się całym bogactwem swych uczuć. Niektóre koty bardzo się lubią i przy każdej okazji okazują sobie czułość.
Inne po prostu się tolerują, a jeszcze inne – zupełnie nie akceptują lub dążą do dominacji. Zdarzają się również sytuacje, gdy jeden kot pędzi na pomoc drugiemu.

Dwa koty (lub więcej) inspirują się wzajemnie, bawią się lub też uprawiają wspólne zapasy, nigdy się nie nudzą, w związku z czym przeżywają mniej stresów i innych przykrych stanów psychicznych niż samotny kot. Mają mnóstwo okazji do pozytywnego pozbywania się energii, biorąc udział w wielu typowo kocich sportach, takich jak polowanie czy gonitwy, uczą się od siebie dostrzegania, rozumienia i przejawiania postaw dominacji i podległości. Zdecydowana większość mieszkających parami kotów bardzo się lubi i przyjaźń tę okazuje sobie w sposób niezwykle wzruszający, poprzez wzajemną toaletę czy sen w dużej bliskości. Nieliczne wyjątki, kiedy dwa koty nie przepadają za sobą, również nie wykluczają ich bardzo harmonijnego współżycia, gdyż – po okresie bojów – zazwyczaj dochodzi między nimi do kompromisu i podziału terytorium.

 

Mit: Dobrze karmiony kot nie poluje.

Fakt: Instynkt łowiecki jest tak głęboko zakodowany w kocie, że nawet najbardziej leniwy domowy spaślak nie przepuści okazji, by zaczaić się na ruchomy przedmiot i dopaść go jednym susem. Kot poluje instynktownie, nie tylko z głodu, i niejednokrotnie bawi się swoją zdobyczą, wzbudzając tym niechęć tych, którzy nie rozumieją kociej psychiki. Czasem kot przynosi opiekunowi swój łup w dowód miłości i żadnymi zakazami czy karami nie zmieni się tych zachowań.

 

Mit: Koty mruczą, gdy są szczęśliwe.

Fakt: Mruczenie głaskanego kota – umiejętność, której pozbawione są jego dzicy krewniacy – nieodmiennie sprawia człowiekowi przyjemność. Niektórzy mówią, że jest to najcudowniejsza i bardzo różnorodna muzyka. Jednakże ten miły zwyczaj nie zawsze jest oznaką zadowolenia. Koty mruczą też, kiedy cierpią z bólu, kiedy rodzą, a nawet kiedy umierają. Nie wytłumaczono jeszcze naukowo tego zachowania. Niewątpliwie jednak w tym tkwi urok kota. I potencjalna korzyść zdrowotna dla człowieka.

KOMENTARZ WETERYNARZA

A propos kociego mruczenia – wiele wokół niego jest tajemnic. Ale najprawdopodobniej zbawienny wpływ na ludzi mają określone częstotliwości, w jakich mruczą koty. Jednak dlaczego akurat taki zakres dźwięków, a nie inny… tego wciąż do końca nie wiadomo…

 

Mit: Koty nie chorują na wściekliznę.

Fakt: Wszystkie ssaki, włączając w to koty, mogą chorować na tę chorobę. Podobnie jak psy, koty należy regularnie szczepić przeciw wściekliźnie – obowiązkowo, jeśli wychodzą z domu.

 

Mit: Koty trzymane w domu nie mogą się niczym zarazić.

Fakt: Niestety mogą! W domu również są narażone na kontakt z zarazkami przenoszonymi drogą powietrzną lub przyniesionymi przez ich właściciela na obuwiu lub ubraniu. Dlatego odpowiedzialny opiekun szczepi także niewychodzące koty.

 

Mit: Koty zarażają się tasiemcem poprzez zjedzenie zepsutego pożywienia.

Fakt: Zwierzęta domowe zarażają się tasiemcem poprzez połykanie pcheł, noszących w sobie tego pasożyta. Koty mogą się też zarazić, zjadając zainfekowane myszy lub inne drobne zwierzęta.

 

Mit: Dodawanie czosnku do karmy kotów pomaga w zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego.

Fakt: Czosnek nie ma żadnego wpływu na robaki żyjące przewodzie pokarmowym kota. Najskuteczniejszą metodą jest uczciwe leczenie i profilaktyczne odrobaczanie za pomocą środków przepisanych przez weterynarza.

KOMENTARZ WETERYNARZA

Czosnek, cebula itp. zawierają pewne substancje chemiczne m.in. dwusiarczki, które uszkadzają jelita i powodują rozpad erytrocytów, czyli czerwonych krwinek. W efekcie mogą wywołać poważne choroby zarówno u psa, jak i kota. Powinniśmy je zatem trzymać w bezpiecznym miejscu z dala od kociego pyszczka.

 

Mit: Koty leczą swoje rany, liżąc je.

Fakt: W rzeczywistości lizanie może tylko spowolnić proces gojenia i spowodować większe uszkodzenie rany zwłaszcza przy szorstkim języku kota.

 

Mit: Koty zjadają ludzkie zwłoki.

Fakt: Przeciwnicy kotów często raczą taka historyjką wszystkich wokół, czasem próbując wykazać w ten sposób wierność psów i egoizm kotów. Brzmi to mniej więcej tak: „Pies prawie umarł z głodu, a kot się pożywiał zwłokami swej właścicielki/właściciela”. Możliwe, że na przestrzeni lat coś podobnego się zdarzyło, kanibalizm tez się zdarza w ekstremalnych warunkach wśród ludzi. Jednak kiedy zapytać „opowiadacza”, gdzie to było, kto mu to powiedział, czy widział to na własne oczy?, to najczęściej słyszymy, że „gdzieś tam pisało” albo „ktoś tam komuś powiedział”. Udokumentowane są za to przypadki jedzenia kotów przez ludzi, np. w Leningradzie w czasie oblężenia w latach 1941-1944.

Komentarz, jaki się ciśnie na usta, jest jeden: To nie może być prawda, bo kot nie zje nieświeżego mięsa.

Mit: Czarne koty przynoszą pecha.

Fakt: I co mają na to powiedzieć opiekunowie czarnego kota w domu ;):) O dziwo żyją i mają się doskonale:) Ja również 😉 W niektórych rejonach Polski długo wierzono też, że pecha przynosi zobaczenie baby z wiadrami. To „mądrość” dokładnie tej samej kategorii.
Tak naprawdę czarny kolor sierści jest pechowy – ale dla czarnego kota niestety. Przez ten zabobon rodem ze średniowiecza (wierzono wówczas, że czarny kot – niewidoczny w nocy, ale z fosforyzującymi oczami – jest wysłannikiem szatana) tysiące czarnych kotów na przestrzeni wieków zapłaciło życiem. Prawdą jest natomiast, że czarne koty częściej giną po zmroku pod kołami samochodów.

Jako ciekawostkę możemy przytoczyć, że w Anglii nieszczęsne przynosi biały kot. W XXI wieku czas najwyższy odciąć się od myślenia ludzi niepotrafiących czytać i pisać oraz spędzających całe życie w jednej małej wiosce.

 

Mit: Pies i kot nie mogą żyć w zgodzie.

Fakt: Jak widać na przykładzie wielu osób które maja pod swoja opieką kota i psa, jest to kolejny stereotyp krzywdzący i kota, i psa 😉 Te zwierzaki potrafią doskonale się dogadać albo przynajmniej żyć obok siebie bez specjalnych awantur. Socjalizacja zdecydowanie lepiej przebiega w przypadku dwóch maluchów różnych gatunków, udaje się także wówczas, kiedy pies jest dorosły, a kot mały. W odwrotnym przypadku lub z dwoma dorosłymi zwierzętami socjalizacja jest większym wyzwaniem i wymaga od opiekuna nieco więcej pracy. Niemniej zwykle kończy się akceptacją albo przynajmniej tolerowaniem swojej obecności.

 

Mit: Jak się ma kota, to się nie wyjdzie za mąż. Koty mają stare panny.

Fakt: Znamy wiele „zakoconych” mężatek, matek, rozwiedzionych i wdów. To samo tyczy się mężów, ojców, dziadków etc. Sama jestem mężatką z wieloletnim stażem, a cała szóstka naszych kotów pojawiła się już ślubie. To kolejne stwierdzenie wyssane z palca.

 

I na koniec bardzo przyjemne ludzkie wierzenie:) Kiedyś wierzono, że podczas porodu w pokoju powinna znajdować się kotka – zwiastowała dobry omen dla przyszłej mamy, ponieważ rodząca kotka mruczy i znosi swój ból z radością, więc jej obecność miała zmniejszać bóle porodowe u kobiety.

 

Rozdział opracowano na podstawie informacji z nieistniejących już stron internetowych:

http://kociolubna.feline.pl/dwakoty.htm

http://www.tera.com.pl/~koty/kici/kici.html

http://republika.pl/kocia_stronka/

Wszystkie wiadomości zostały zweryfikowane oraz zaktualizowane.

Szanowne Koty potrzebują weta i jedzenia!

FaniMani

Copyright 2020 © Szanowny Pan Kot - szanownypankot.org