Rozdział 10 – Dwa a nie jeden ;) – przeczytaj dokładnie.

Rozdział 10 – Dwa a nie jeden 😉 – przeczytaj dokładnie.

Koszt utrzymania dwóch kotów nie są wiele wyższe niż jednego (przy trzecim i kolejnych zaczyna się powoli odczuwać w portfelu). Akcesoria wystarczą dla dwóch kotów nie trzeba dokupywać kolejnych, schodzi trochę więcej żwirku. Przy misce jest większa konkurencja i nic się nie wyrzuca przy jednym często wyrzucałam niezjedzone resztki. Wzrastają jedynie podwójnie koszty rocznych szczepień + koszt kastracji. Wiec nie wahaj się drugiego kota. Argumenty kociarzy, dlaczego dwa koty:

  • Dwa koty zajmują się sobą i nie nudzą się
  • Kot, zamiast wbijać zęby i pazury w opiekuna wyżywa się na innych kotach do nas przychodzi na mizianki
  • Zabawy dwóch kotów lub więcej to lepsze niż TV
  • Jeśli masz ochotę na przytulanie kociska to któreś się zgodzi, z jedną sztuką nie zawsze można trafić w odpowiednią chwilę
  • Dwa koty to dwa razy tyle mruczenia i dwa razy więcej miłości .
  • Przy kilku kotach mniejsze jest ryzyko, że nową właśnie kupioną zabawką nikt nie będzie się chciał bawić!
  • I najważniejsze biorąc dwa koty ratujesz o jedno życie więcej niż w przypadku jednego.
  • Mniej niszczą (bo się nie nudzą, tylko zajmują sobą nawzajem),
  • Okna/balkony i inne groźne dla kotów miejsca tak samo trzeba zabezpieczyć dla jednego- jak dla dwóch
  • Koszty utrzymania dwóch kotów są naprawdę niewiele większe, iż jednego (zabawki, kuwety, drapaki, zabezpieczenia, szczotki, obcinaczki do pazurków, legowiska, itp. są po prostu wykorzystywane razy dwa). Rośnie jedynie nieznacznie zużycie żwirku i jedzenia (tu tez nieznacznie, bo przy dwóch kotach marnuje się o wiele mniej jedzenia, niż przy jednym)
  • Można je łatwiej zostawiać same nawet na parę dni (jeśli ktoś znajomy zajdzie zaopatrzyć kociarnię w jedzonko i kuwetkę wyczyści), a na pewno
  • na parę godzin,
  • Kot jest zdrowszy psychicznie- ma namiastkę życia w normalnym kocim świecie, nie tkwi w przekonaniu, ze jest jedynym kotem na świecie, ma szansę rozwinąć normalne kocie zachowania i sposób komunikowania się
  • Mają mniejszą skłonność do otyłości (która jest zmora kotów niewychodzących), dzięki większej dawce ruchu, bo żaden człowiek nie zastąpi kotu drugiego kota do zabawy. Jako szczupłe- są zdrowsze, zatem mniejsze wydatki na weta

 

Cytat ze strony
kocia_stronka- dwa_koty

Jako argument posiadania tylko jednego kota często przytacza się “fakt” iż koty są samotnikami. Nic bardziej błędnego!
Koty domowe nie polują w stadach – to fakt. Ale wcale nie oznacza to jednocześnie że są samotnikami!
Koty wolno żyjące tworzą często bardzo duże społeczności gdzie bardzo ważna jest hierarchia, wzajemne sympatie i animozje. Podobnie dzieje się z kotami w naszych domach. Gdy zmuszamy je do życia w samotności – skazujemy je na nienaturalny byt i nudę. Kilka kotów tworzy gromadę w której często bardzo ważne są zależności, w przypadku niektórych kotów jest w takiej grupie kot dominant, w innych koty są równoprawne – wszystko zależy od charakterów poszczególnych zwierząt.
Koty okazują sobie czułość, uległość lub przewagę – obserwowanie tego jest fascynujące. Obecnie dla mnie, mieszkającej pod jednym dachem z siódemką kotów, samotny kociak jest zwierzęciem nieszczęśliwym, pozbawionym czegoś bardzo ważnego.

Ludzie często boją się że biorąc drugiego kota spowodują iż ten pierwszy będzie im mniej oddany. Cóż za snobistyczne podejście! Jeśli uważamy że jesteśmy w porządku zmuszając kota do samotności tylko dlatego żeby z nudów chodził za nami krok w krok podczas naszej rzadkiej obecności w domu – to chyba coś jest nie tak….
Jeśli jesteśmy dobrzy dla kota to biorąc tego drugiego sprawimy tylko tyle że on będzie znacznie szczęśliwszy a my będziemy mieli kocia miłość X2.

Często zdarza się tak że jeden kot sprawia problemy – budzi właścicieli nocą dzikimi harcami, podczas ich nieobecności demoluje mieszkanie, może zrobić się agresywny. Bo i jak tu w takiej sytuacji zdecydować się na drugiego?! Nie ma lepszego rozwiązania! Inteligentny, nudzący się kot musi jakoś rozładować nagromadzoną w sobie energię i potrzebę “dziania się czegoś” wokół niego. Często wręcz prowokuje właścicieli – np. na ich oczach, patrząc się im prosto w oczy – zrzuca coś z szafki. Co robi wtedy właściciel? Leci za kotem, krzyczy – a kot wreszcie się cieszy bo ktoś zwrócił na niego uwagę – choćby miało to być za cenę kary.

Samotny kot się nudzi… Nie pozwól na to…

Przyjaźń między rezydentem a nowym kotem – jak długo czekać?

Najlepiej jest brać od razu dwa młode koty wtedy nie ma problemu ze wzajemnym zaakceptowaniu się zwierząt. Jeśli zdarza nam się np. wzięcie kota ze schroniska lub ulicy – też warto jest pokusić się o zaadoptowanie od razu drugiego.


Niestety, kot który przez jakiś czas będzie sam – może później nie tolerować innego kota na swoim terenie i trzeba będzie bardzo się starać by to nastawienie zmienić. Ale to daje się zrobić. Najlepiej jest nowego kota na początku postawić w zamkniętym kontenerku, tak by rezydent miał do niego dostęp, ale nie mógł go skrzywdzić. I należy zaobserwować reakcję. Jeśli kończy się na zaciekawieniu, syczeniu i demonstracjach siły – można pokusić się o otwarcie kontenerka. Jednak cały czas należy mieć sytuacje pod kontrolą. Bardzo rzadko zdarza się by dwa koty tak od razu zaatakowały się, tym bardziej, jeśli spotkanie ma miejsce w pokoju gdzie jest sporo miejsca. Najprawdopodobniej na początku będziemy mieli okazję zobaczyć cały pokaz siły i dominacji z obydwu stron. Jeśli nowy kot okaże się spokojnym i układnym – najczęściej wkrótce przystępuje do zwiedzania mieszkania, co rozładowuje napięcie, choć jeszcze przez kilka dni można spodziewać się syków i zjeżonej sierści, gdy oba koty się spotkają.

Ludzie często wpadają w panikę, oddzielają od siebie koty lub ciągle im przeszkadzają. To wielki błąd. One MUSZĄ się dogadać. Zrobią to tym szybciej im mniej będziemy się wtrącać. A wcale syczenie i grożenie nie jest oznaką tego, że jeden kot chce drugiego ukatrupić!:) To po prostu mowa ciała kota – rezydent mówi, że to jest jego teren i nowy ma się wynosić lub być uległy. Nowy nie zawsze się z tym zgadza, więc przedstawia swoje racje. Dlatego jeśli koty się jawnie nie kotłują w walce – nie przeszkadzajmy im, nie krzyczmy. Jeśli chcemy być świadkami zapoznawania – po prostu siedźmy cicho lub po prostu – prowadźmy normalne życie. I nie przejmujmy się sykami i stroszeniem sierści – ten etap po prostu trzeba przeczekać. Jeśli widzimy, że sytuacja robi się gorąca – np. jeden kot zapędził, być może nieumyślnie, drugiego w kąt i tamten nie mogąc uciec szykuje się do walki – wtedy nie róbmy krzyku. nie rozdzielajmy na siłę kotów. Doskonałym wyjściem jest zawołanie ich na jedzenie (na większość kotów doskonale to działa) lub przejście między nimi, ot tak – mimochodem. To zwykle wystarcza do rozładowania atmosfery i pozwala odejść z honorem kotu, który czuje się słabszy.

Czasem, szczególnie przy wprowadzaniu nowego do domu gdzie jest już dorosły kot – mogą wywiązać się walki, lub któryś z kotów jest zbyt uległy i pozwala się kompletnie zastraszyć. W takim wypadku trzeba to zapoznawanie przeprowadzać stopniowo – nowy powinien być zamknięty w jakimś pokoju i wypuszczany tylko na trochę, pod ścisłą kontrolą. To może troszkę potrwać, ale zwykle daje dobre rezultaty.

Wszystkich tych problemów można uniknąć decydując się od razu na dwa koty. Kociaki, które wspólnie dorastają zwykle są związane bardzo liską więzią. Jeśli chcemy wziąć dwa dorosłe, nieznające się koty – idealnie będzie, jeśli sprowadzimy je do domu tego samego dnia. Wtedy żaden z kotów nie będzie rościł sobie praw do terenu, a stres związany z nowym miejscem skutecznie wybije im z głów wszelkie awantury.

Jednakże, nawet, jeśli mamy jednego, dorosłego kota – myślę, że zawsze warto sprawić mu towarzystwo. Jeśli obawiamy się reakcji – można to prawdzić zapraszając do domu z wizyta innego kociarza z jego zwierzakiem. Zresztą takie wcześniejsze wizyty innego, towarzyskiego kota są doskonałą terapia przygotowującą dorosłego, samotnego kota na nowego kolegę. Pojmuje on, że nie jest jedynym kotem na świecie, a poza tym przyzwyczaja się do tego, że nowy kot przychodzi i odchodzi – dlatego nie będzie dla niego takim szokiem nagłe pojawienie się obcego kota, który pozostanie w jego domu już na zawsze.
(Cyt. kocia_stronka)

 

FaniPay

FaniMani

Copyright 2019 © Szanowny Pan Kot - szanownypankot.org