Adopcja to nie koniec…

20150426_142128

Rysio i Misio

Jak na pewno wiecie, dom tymczasowy zajmuje się przede wszystkim szukaniem domu stałego dla bezdomnego zwierzaka – w naszym przypadku zazwyczaj jest to kot. Lub koty 🙂 Przed szukaniem domu najczęściej tegoż kota należy postawić na łapki: zabrać z ulicy, nakarmić (często: odpaść), wyleczyć, jeśli jest chory, odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować, jeśli wiek na to pozwala. Szukanie odpowiedzialnego domu to sama końcówka tego żmudnego procesu i to wcale niełatwa, ale o tym w innym odcinku 😉

Czasami jednak zdarza się, że jakiś czas po adopcji dzwoni telefon wieszczący kłopoty… Tym razem upłynęło prawie trzy lata – do naszej wolontariuszki zadzwonił taki właśnie telefon. Z wyadoptowanych w dwupaku 6-tygodniowych kulek wyrosły potężne kociska. Dość kudłate kociska 🙂

20140820_151413-001

Rysiek i Misiek w swoim domu

Niestety okazało się, że jeden z kocurów – Misiek – rozchorował się poważnie. W pęcherzu zrobił się spory kamyk i kocur się zatkał. Na tyle poważnie, że obecnie jest cewnikowany, ale wisi nad nim widmo poważnego zabiegu: czyszczenia pęcherza i prawdopodobnie wyszycia cewki moczowej. Misiek jest w bardzo poważnym stanie.

20140818_174204-001

Misio

Duża Miśka zadzwoniła z prośbą o pomoc – poniesione już do tej pory koszty są bardzo poważne, a już wiadomo, że to dopiero początek. Misiek prócz kontynuacji leczenia, kroplówek, antybiotyków i innych leków oraz kolejnych badan, będzie wymagał specjalistycznej karmy, która być może rozpuści kamień w pęcherzu i uda się uniknąć zabiegu.

A życie jest paskudne – takie rzeczy zawsze zdarzają się w najmniej odpowiednim momencie, znacie to na pewno. Duża Miśka też jest akurat w takiej sytuacji, że wydatki związane z leczeniem i karmą ją przerosły. Poprosiła o pomoc przynajmniej w zakupie karmy i ewentualnym sfinansowaniu zabiegu, choć wszyscy mają nadzieję, że do niego nie dojdzie. Wolontariuszka obiecała pomoc, chociaż też jest w niełatwej sytuacji, ale w końcu to trochę też jej kot – domy tymczasowe tak już mają 🙂 Przywiązanie nie kończy się wraz z adopcją… 🙂

P9209919

A to Misio w momencie adopcji – 09.2012 r.

Postanowiliśmy pomóc naszej wolontariuszce, chociaż kocurek nigdy nie był podopiecznym Szanownego Pana Kota. Karma jest potrzebna jak najszybciej, więc już zamówiliśmy taki worek http://zooart.com.pl/product-pol-2105-ROYAL-CANIN-Urinary-S-O-High-Dilution-UHD-34-6kg-PRZESYLKA-GRATIS-.html
Pomożecie nam go opłacić?
Potrzebujemy 125,50 zł – wystarczy, że 25 osób wpłaci po 5 złotych 🙂 na nasze konto:
96 2030 0045 1110 0000 0303 8260
Fundacja Szanowny Pan Kot
z dopiskiem: darowizna na cele statutowe – Misiek

Aha, potrzebne są jeszcze kciuki, żeby tylko karma była potrzebna! 🙂
Dziękujemy! 🙂

FaniPay

FaniMani

Copyright 2019 © Szanowny Pan Kot - szanownypankot.org